Długa podróż: Quadral Amun MK V

6 komentarzy

Galerie Recenzje

Podróż audio-entuzjasty nie zawsze jest łatwa. Trzeba mieć cierpliwość, być gotowym do kompromisu i podjęcia ryzyka. Ale to wszystko czasem bardzo się opłaca.

 

Historia mojej pary Quadrali Amun MK V to doskonały przykład. Przywrócenie ich do stanu oryginalnego zajęło mi to 4 lata, a potrzebowałem tylko pary głośników wysokotonowych.

 

Quadral Amun MK V to duże, ciężkie, zamknięte, 3-drożny niemieckie kolumny z lat 90-tych z wstęgowymi głośnikami wysokotonowymi. Głośniki “wstęgowe” są tak naprawdę planarne (quasi-wstęgowe, jak Infinity EMIT), oparte na EAS-10TH400A Technicsa, które Technics nazywał “głośnikami listkowymi”. Ale wszyscy, z Quadralem włącznie, mówią na nie po prostu głośniki wstęgowe, więc nie będę się wychylał. W każdym razie Amuny mają klasyczny wygląd dużych, czarnych monolitów, eleganckie wykończenie przedniej ścianki welurem, i bardzo dobrze wyważone brzmienie, pełne i precyzyjne, z pięknym, nisko schodzącym basem, świetną separacją instrumentów i bardzo dobrą sceną dźwiękową. Są zamknięte, więc można umieścić je dość blisko tylnej ściany bez ryzyka dudnienia. Niska czułość (tylko 86 dB) może być wadą, porządny wzmacniacz tranzystorowy da sobie z nimi radę. 100-watowa końcówka mocy Inkel MD2200, której obecnie używam, to aż nadto; Quadrale grały pięknie z 50-watowym Philipsem 22AH309, którego użyłem wcześniej, nawet Superscope R-1270 o mocy 35 watów na kanał spokojnie wystarczał do nagłośnienia 35-metrowego salonu. Wzmacniacz musi radzić sobie z kolumnami 4-omowymi i mieć porządną sekcję zasilania. Chociaż Amuny są ekranowane magnetycznie, co pozwala na stawianie ich blisko telewizora, z mojego doświadczenia wynika, że amplitunery kina domowego radzą sobie z nimi słabo albo wcale – brzmią chudawo i płasko, a w niektórych przypadkach włącza się zabezpieczenie termiczne i odcina kolumny. Amuny potrzebują pomieszczenia, powiedziałbym, co najmniej 20 m2, optymalnie powyżej 30 m2. No i przekonani partnerki, że w salonie muszą stanąć 2 czarne trumny może wymagać pewnego wysiłku – wygląd tych głośników nie przemawia do kobiet. Ale ich dźwięk na szczęście owszem. Moja partnerka posłuchała “Unlugged” Nirvany z Amunów napędzanych przez Superscope R-1270 i nigdy więcej nie kwestionowała dwóch osobnych systemów do kina domowego i do muzyki.

 

Kupiłem moje Amuny w kwietniu 2011 roku, jak się okazało z uszkodzonymi głośnikami wysokotonowymi. Amuny V mają wstęgowe głośniki wysokotonowe XX 1000, które są dość drogie i nie łatwo je dostać poza Niemcami. Parka sprzedała się ostatnio na niemieckim eBayu za 164 euro, licytowało 19 osób. Koszt pary tych głośników wysokotonowych to ponad połowa ceny rynkowej całych kolumn.

 

W Amunach, które kupiłem, głośniki wysokotonowe ledwo brzęczały. Po otwarciu obudowy okazało się, że ktoś wypatroszył obudowy głośników, usunął magnesy i wsadził do środka marne syczki Philipsa, byle tylko był jakiś dźwięk z głośników, żeby wydawało się, że działają. Na szczęście odkryłem to od razu po odebraniu kolumn. Skontaktowałem się ze sprzedawcą i wysłałem mu zdjęcia spreparowanych głośników. Nie chciał kolumn z powrotem, więc zgodziłem się na zwrot 80% ceny i zatrzymałem Amuny. Uznałem, że może uda mi się później dostać do nich wstęgi XX 1000, albo znajdę coś przyzwoitego zamiast nich.

 

Poszperałem trochę i udało mi się ustalić, że wersja MK IV (poprzednia) Amunów była prawie identyczna – różniła się tylko głośnikami wysokotonowymi i otwartą obudową. Quadral zastosował w MK IV tytanowe kopułki (T110/20/2), ale pozostałe głośniki były takie same jak w MK V, a co ważniejsze, taka sama była częstotliwość podziału dla głośników wysokotonowych. Akurat miałem parę innych Quadrali z kopułkami T110/20/2; sprawdziłem jedną w Amunach i okazało się, że brzmi dobrze. Kupiłem więc parę T110/20/2 i je założyłem, zrobiłem też zaślepkę pozostałej części otworu montażowego (front obudowy głośnika wstęgowego XX 1000 jest wyższy niż kopułki T110/20/2). W rezultacie zrobiłem zamkniętą wersję Quadral Amun MK IV. Brzmiały naprawdę dobrze, więc uznałem, że nie ma co się spieszyć się z zakupem oryginalnych głośników wstęgowych. Z czasem planowałem je zdobyć, zakładałem, że będą brzmiały lepiej. Później zresztą kupiłem inne kolumny z tymi przetwornikami wstęgowymi, Quadral Aurum 5, więc mogłem to potwierdzić. Ale przez ostatnie kilka lat tweetery XX 1000 pojawiały się tylko na niemieckich aukcjach, i dużo drożej, niż byłem skłonny zapłacić.

 

Cierpliwość popłaca. W końcu, po 4 latach pojawiła się polska aukcja pary Quadral Rondo Phonologue Gold (też z wstęgami XX 1000) w stanie niepewnym, czyli „kolumny niby grają, ale nie mam jak sprawdzić czy na pewno wszystko jest sprawne”. Typowo taki opis znaczy „uszkodzone, ale udajemy że nie wiemy”. Ale że cena była około 30% tego, co normalnie się płaci za sprawne Rondo z wstęgami, zaryzykowałem. Kolumny dotarły i oczywiście tylko jeden głośnik niskotonowy grał dobrze. Drugi zniekształcał, a oba głośniki wysokotonowe milczały. Ale po zajrzeniu do środka okazało się, że zwrotnice były usmażone. Sprawdziłem głośniki wysokotonowe w innych kolumnach i o dziwo były w porządku!

 

Wymontowałem szybko kopułki T110/20/2 z Amunów, zainstalowałem wstęgi XX 1000 w końcu, i po 4 latach, mam w pełni oryginalne Quadrale Amun MK V z wstęgowymi głośnikami wysokotonowymi. Warto było czekać, Amuny już z kopułkami były moimi najlepszymi kolumnami, a teraz są po prostu niesamowite! Wysokie tony są mniej agresywne, słodsze bez straty szczegółów, wokal brzmi bardziej naturalnie, scena dźwiękowa jest jeszcze lepsza niż wcześniej.

 

To była długa podróż. Mogła być krótsza – mogłem kupić parę głośników wysokotonowych XX 1000 na niemieckim ebayu, ale musiałbym zapłacić dwa razy tyle, ile ostatecznie mnie kosztowały. Całkowity koszt (cena pierwotnie zapłacona za Amuny, koszt kopułek T110/20/2, których dotychczas używałem i cena Quadrali Rondo, z których odzyskałem głośniki wstęgowe) był znacznie niższy, niż trzeba byłoby zapłacić pełnosprawną parę Amunów w Polsce lub w Niemczech (nawet za Amuny MK IV, czyli wcześniejszą wersję bez głośników wstęgowych). Do tego zostały mi głośniki wysokotonowe Quadral T110/20/2, a zniekształcający głośniki niskotonowy i zwrotnice z Rondo powinny dać się naprawić za nieduże pieniądze, więc widzę w mojej przyszłości parę bardzo przyzwoitych głośników podstawkowych 🙂

 

Quadral Amun MK V

Informacje ogólne

Producent: Quadral

Model: Amun MK V

Lata produkcji: 1992 – circa 1995

Wyprodukowano w: Hanowerze, Niemcy

Wykończenie: orzech, mahoń, dąb czarny, naturalny dąb, klon; na zamówienie: dąb rustykalny, czereśnia, olcha, niebieski marmurek

Wymiary: 907 x 262 x 355 mm (wys x szer x gł) z maskownicą,

Waga: ok. 26 kg (1 kolumna)

Oryginalna cena sklepowa: 1.098, – DM (1 kolumna)

 

Dane techniczne

 

Typ: głośnik 3-drożny system zamknięty

Głośnik niskotonowy: 1x 220mm

Głośnik średniotonowy: 1x 132mm

Głośnik wysokotonowy: 1x wstęgowy

Moc (nominalna/muzyczna): 120/170 W

Skuteczność: 86 dB / 1W / 1m

Pasmo przenoszenia: 28-80000 Hz

Odcięcia zwrotnicy: 280/3500 Hz

Impedancja nominalna: 4 omy

Inne: ekranowane magnetycznie

 

6 comments

  1. Kamil

    Hej. Piękne kolumny – gratuluję wytrwałości bo zapewne warto było. Też kiedyś polowałem na mkV, ale trafiły się w dobrej cenie Amuny mkIV. Jestem jak najbardziej zadowolony z ich brzmienia. Tytanowe kopułki są naprawdę szczegółowe.

    Tak ogólnie to Quadral Phonologue to naprawdę świetna seria kolumn głośnikowych. U nas w kraju wydaje mi się, że nie bardzo doceniana.

    Pozdrawiam i życzę dużo radości z słuchania tych zacnych kolumn.

  2. rafal lisinski Post author

    Zdecydowanie było warto! Te tytanowe kopułki są świetne – bardzo szczegółowe, wyraziste, zresztą w sali odsłuchowej korzystamy z Quadrali Tribun na tych samych kopułkach 🙂 Ale wstęgi to jednak inna jakość – nie tracą nic z czytelności, a grają przyjemniej, nie tak agresywnie. Wokale też brzmią lepiej, nie są tak wyostrzone, jak przy kopułkach.

    Ogólnie kolumny z wcześniejszych serii Quadral Phonologue to świetne konstrukcje, i te z wstęgami, i te z kopułkami tytanowymi. W późniejszych seriach bywało różnie – w Phonologue E były błędy, na przyklad w Merinach zdarzalo się, że głośnik średniotonowy praktycznie nie grał, Odiny też miały cofnięty środek.

    Chętnie posłuchałbym kiedyś Amunów w wersji MK IV. Ciekaw jestem, jak brzmi ta konstrukcja w wersji otwartej. MK V ma doskonały bas i świetnie sprawdza się w dość trudnym ustawieniu blisko tylnej ściany.

    Pozdrawiam,

    Rafał

  3. Phonolofil

    Bardzo dobrze, że ta seria jest u nas mało znana bo zaraz by ceny poszybowały w górę nawet kilkukrotnie po poczytaniu samych pochlebnych recenzji na audiostereo 🙂 Zawsze mnie cieszyły ceny osławionych brytyjskich tannoy z serii mercury. Niedlugo to M1 i M2 monitory będą kosztowały więcej jak nowe w dniu wypuszczenia na rynek.

    1. rafal lisinski Post author

      To prawda. Te kolumny nie są najtańsze nawet u nas, ale w stosunku do jakości mają bardzo dobre ceny. W przeciwieństwie do M1 i M2 🙂

  4. Mariusz

    Miałem przyjemność słuchać Quadral Amun V ostatniej niedzieli u Pana Rafała zarówno na jego wzmacniaczu (tutaj nie pamiętam modelu) jak i na moim Marantz`u PM-78. Muszę przyznać rację wszystkim tym, którzy mówią, że starsze konstrukcje graja po prostu lepiej. Przekonałem się na na własnych uszach mając w pamięci niedawne odsłuchy Dali Zensor 7 i Monitor Audio Bronze 6 również z Marantz PM-78. Tego czego mi brakowało w nowych kolumnach znalazłem własnie we wspomnianych Amunach. Generalnie, nie rozpisując się o walorach muzyki jaka płynie z kolumn, powiem, że po prostu chce się jej słuchać a to w doborze zestawu audio powinno być najważniejsze.

    Dla mnie Amun V to bardzo optymalna kolumna. Wymagająca-mój Marantz sobie radził aczkolwiek przegrał ze starszym i mocniejszym wzmacniaczem. Ale za to zamknięta konstrukcja daje mniejsze ograniczenia w jej ustawieniu oraz dźwięk, który jest miły dla ucha.

    Wnioski z mojego wyjazdu do Warszawy są takie, że naprawdę więcej niż warte uwagi są konstrukcje z lat 70,80,90.

    Chciałbym również gorąco podziękować Panu Rafałowi za gościnę i możliwość odsłuchu Amunów w różnej konfiguracji.

    Dla wszystkich, którzy szukają swojego zestawu radziłbym posłuchania starszych konstrukcji a przekonają się, że należy im się szacunek i że mogą jeszcze cieszyć uszy nowych właścicieli.

    1. rafal lisinski Post author

      Panie Mariuszu, ja dziękuję za bardzo miłą wizytę. Dodam, że faktycznie mój system (końcówka mocy Inkel MD2200 z przedwzmacniaczem Wega Minimodul 205 CA i odtwarzaczem Onkyo DV-SP502E) poradził sobie z Amunami nieco lepiej; w porównaniu z Marantzem PM78 z odtwarzaczem Marantza równowaga tonalna mojego zestawu była lepsza,zestaw Marantza nieco faworyzował średnicę w porównaniu do pozostałych części pasma. Poza tym zabrakło najniższego basu, który mój zestaw zaprezentował bardzo wyraźnie. Co nie zmienia faktu, że Amuny również z Marantzem zabrzmiały bardzo przyjemnie.

      Zaletą połączenia Amunów z systemem Marantza jest to, że kolumny te nie faworyzują średnich tonów, więc co prawda ta część charakteru Marantza wyszła w odsłuchu, ale był to efekt dość delikatny i przyjemny, nie tak krzykliwy, jak mogłoby to mieć miejsce w przypadku niektórych kolumn angielskich albo np. kolumn Grundiga.

      Przy okazji jeszcze raz bardzo uczulam potencjalnych nabywców kolumn Quadrala z głośnikiem wstęgowym na to, by bardzo dokładnie sprawdzić poprawne działanie szczególnie tego głośnika przed zakupem. Dotyczy to przede wszystkim modeli z głośnikiem XX 1000, takim jak w Amunach i innych kolumnach z serii Phonologue z lat 90-tych, a także np a modelach z serii Aurum. Na rynku pojawia się sporo egzemplarzy z uszkodzonymi bądź spreparowanymi głośnikami wstęgowymi, a sprzedający w części przypadków nie mają nawet świadomości tej usterki i w dobrej wierze wystawiają kolumny jako sprawne. Jeśli w tych Quadralach brakuje wysokich tonów, brzmią głucho, dźwięk jest “zmulony”, jak zza kotary – coś jest nie w porządku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *