Podłączamy 2 wzmacniacze do jednej pary kolumn: przełącznik wzmacniaczy/kolumn

Comment

Galerie Rekreacja Renowacje

 

Czy można bezpiecznie podłączyć dwa wzmacniacze lub amplitunery do jednej pary kolumn? To jedno z najczęściej padających pytań na forach audio. Jest wiele powodów, dla których można chcieć to zrobić. Na przykład mamy amplituner kina domowego do filmów i dedykowany wzmacniacz stereo do muzyki (tak jak ja) i za mało miejsca na dwie osobne pary kolumn dla każdego wzmacniacza (albo żonę, dla której dwie pary kolumn w jej salonie to o trzy za dużo). Albo mamy jeden potężny “wyczynowy” wzmacniacz do aktywnego lub głośnego słuchania, i drugi mniejszy wzmacniacz, który zużywa dużo mniej prądu, do muzyki w tle i słuchania w nocy, gdy rodzina śpi i głośna muzyka nie wchodzi w grę (tak jak ja w drugim pokoju). Albo po prostu chcemy szybko porównać 2 wzmacniacze (co często robimy w AR), zrobić test A/B bez długich przerw potrzebnych, żeby wyłączyć wzmacniacze, odłączyć przewody głośnikowe od jednego wzmacniacza i podłączyć je do drugiego wzmacniacza.

Jeszcze raz: czy można bezpiecznie podłączyć dwa wzmacniacze do jednej pary kolumn? Bezpośrednio, po prostu podłączając kable głośnikowe z obu wzmacniaczy do kolumn – na pewno nie. Jeśli zrobimy to w ten sposób, a następnie włączymy oba wzmacniacze, przynajmniej jeden z nich pójdzie z dymem, a być może oba. Nawet jeśli wydaje ci się, że będziesz bardzo ostrożny i zawsze będziesz pamiętać, aby wyłączyć jeden wzmacniacz przed włączeniem drugiego, i faktycznie będziesz o tym pamiętać, prędzej czy później ktoś inny spróbuje posłuchać muzyki na twoim sprzęcie i twój wzmacniacz szlag trafi. Dokładnie to zdarzyło się mojemu znajomemu. On uważał, jego córka niestety nie.

A może da się podłączyć dwa wzmacniacze do jednej pary kolumn przez przełącznik kolumn, tylko na odwrót? Niestety ta opcja też nie jest bezpieczna. Z większością pudełek przełączających kolumny są trzy problemy. Pierwszy jest taki, że te przełączniki zwykle mają wspólną masę. Nie chcemy mieć wspólnej masy między dwoma wzmacniaczami, to może negatywnie wpływać na ich pracę (i jakość dźwięku), a w niektórych przypadkach również spowodować ich uszkodzenie – wzmacniacze, które mają w pełni zbalansowane wyjścia, na przykład niektóre wzmacniacze klasy D, nie mogą mieć wspólnej masy między kanałami na wyjściu. Następnym problemem jest to, że wiele przełączników głośnikowych ma układy zabezpieczające i/lub układy dopasowania impedancji, a te mogą mieć również wpływ na jakość dźwięku, więc nie chcemy ich mieć. Ale co najważniejsze, większość (praktycznie prawie wszystkie) z tych przełączników pozwala wybrać więcej niż jeden zestaw kolumn jednocześnie – a jeśli używamy przełącznika na odwrót, pozwala wybrać więcej niż jeden wzmacniacz. A to dokładnie to samo, co bezpośrednie podłączenie dwóch wzmacniaczy do jednej pary kolumn – jeśli oba wzmacniacze zostaną włączone, przynajmniej jeden z nich się spali.

Ale teraz jesteśmy już na dobrej drodze. Rozwiązaniem faktycznie jest przełącznik – ale żeby bezpiecznie podłączyć 2 wzmacniacze do jednej pary kolumn, musi to być konkretny typ przełącznika. Musi on spełniać następujące warunki:

1. Musi to być przełącznik “rozłącz przed połączeniem” (czyli musi odłączać jeden wzmacniacz przed podłączeniem drugiego wzmacniacza), aby nie dopuścić do podłączenia obu wzmacniaczy do siebie nawzajem nawet na ułamek sekundy; podłączenie obu wzmacniaczy jednocześnie powinno być absolutnie niemożliwe.

2. Musi osobno przełączać każdą z 4 ścieżek: L +, L-, R +, R- (bez wspólnej masy).

3. Optymalnie nie powinien zawierać nic poza gniazdami, przewodami i samym przełącznikiem (żadnych rezystorów, układów zabezpieczających, układów dopasowywania impedancji itp.).

Przełącznik, który spełnia wszystkie powyższe warunki, pozwala bezpiecznie podłączyć dwa wzmacniacze (albo dwa amplitunery, albo wzmacniacz i amplituner) do jednej pary kolumn. Oba wzmacniacze mogą być włączone w tym samym czasie i można bezpiecznie przełączać między nimi bez konieczności ich wyłączania.

Jest jeden wyjątek: wiele wzmacniaczy lampowych może pracować tylko z obciążeniem (czyli z podłączonymi głośnikami), włączenie bez obciążenia grozi uszkodzeniem wzmacniacza, jeśli więc masz wzmacniacz lampowy, lepiej znajdź dla niego drugą parę kolumn.

Jedyny dostępny na rynku przełącznik o którym wiemy, że spełnia wszystkie powyższe warunki, to Beresford TC-7220. Niestety, ten przełącznik tani nie jest – nowy kosztuje 540 zł, a to sporo za małe pudełko z kilkoma gniazdami, dwoma przełącznikami i kilkoma kawałkami kabla. Ale ten przełącznik jest bezpieczny, więc jeśli ktoś szuka gotowego rozwiązania, możemy go polecić. Jeśli jednak nie chcesz płacić słono za przełącznik, możesz sam go zbudować, tak jak my to zrobiliśmy w AR.

JAK ZROBIC PRZEŁĄCZNIK WZMACNIACZY/KOLUMN

Najprostszą i najtańszą opcją jest zbudowanie przełącznika w oparciu o przełącznik 4PDT. My zbudowaliśmy dwa. Całkowity koszt wynosi 40-100 zł, w zależności od tego, jak tanio uda się kupić sam przełącznik, jakiego typu gniazd użyjemy i z czego zrobimy obudowę. Poniżej opis budowy droższego z naszych przełączników. Główny koszt to gniazda głośnikowe; jeśli zamiast drogich gniazd pod wtyki bananowe użyje się zacisków sprężynowych (tak zrobiliśmy w drugiej wersji), albo nawet gniazd pod banany, ale tańszych – cała impreza robi się bardzo tania.

Potrzebne będą następujące części:

1. Jeden przełącznik 4PDT lub dwa przełączniki DPDT (zalecamy przełączniki dźwigniowe)
2. 3 zestawy poczwórnych gniazd na kable głośnikowe
3. 1-1,5 m kabla głośnikowego do połączenia gniazd z przełącznikiem (6 krótkich odcinków)
4. Obudowa
5. Śruby mocujące i/lub klej

W zależności od typu przełącznika i gniazd może być jeszcze potrzebna cyna i lutownica. Do wykonania obudowy mogą być potrzebne narzędzia do przycięcia i połączenia ścianek, zrobienia otworów itp.

My wykorzystaliśmy obudowę dość ładnego, ale bardzo kiepskiego głośnika.

Usunęliśmy przednią ściankę z przetwornikiem oraz tunel basowy z tyłu. W rezultacie otrzymaliśmy ładne pudełko bez jednej ścianki i z okrągłym otworem w przeciwległej ściance.

Wycięliśmy brakującą ścianę ze sklejki i zrobiliśmy w niej otwory na gniazda. Następnie połączyliśmy gniazda z przełącznikiem odcinkami kabla głośnikowego.

Przełącznik 4PDT ma 12 złączy, zazwyczaj 4 złącza w 3 rzędach. W tej aplikacji dwa zewnętrzne rzędy wykorzystujemy do podłączenia wzmacniaczy. Środkowy rząd jest przeznaczony dla kolumn głośnikowych. Wygląda to tak:

W1 L+ W1 L- W1 R- W1 R+
K L+ K L- K R- K R+
W2 L+ W2 L- W2 R- W2 R+

Bardzo ważne podczas podłączania kabli do gniazd i złączy przełącznika: każdy przewód musi być mocno dokręcony lub porządnie przylutowany, nie może być żadnych luźnych drucików, które mogłyby spowodować zwarcie. W przypadku lutowania przewodów, po przylutowaniu najlepiej zabezpieczyć je termokurczką. Po przykręceniu lub przylutowaniu należy koniecznie sprawdzić wszystkie połączenia pod kątem przewodzenia i ewentualnych zwarć między złączami. Zwarte złącza spowodują spalenie wzmacniacza, więc lepiej sprawdzić wszystko kilka razy.

Zamontowaliśmy przełącznik w otworze po tunelu basowym.

Następnie zamocowaliśmy tylną ścianę z gniazdami.

Przewody czasem potrafią się obluzować lub odczepić podczas montażu, więc na tym etapie należy ponownie dokładnie przetestować wszystkie połączenia przełącznika pod kątem ewentualnych zwarć. Trzeba to bezwzględnie zrobić przed podłączeniem wzmacniaczy do przełącznika. Zwarcie w przełączniku = spalony wzmacniacz.

I gotowe. Taki przełącznik pozwala na przełączanie pomiędzy dwoma wzmacniaczami podłączonymi do jednej pary kolumn głośnikowych albo pomiędzy dwiema parami kolumn podłączonymi do jednego wzmacniacza. Pozwala wybrać tylko jedną pozycję naraz. Jeśli chcemy, aby przełącznik obsługiwał dwa wzmacniacze i dwie pary kolumn głośnikowych (dokładnie tak, kosztujący 540 zł Beresford), potrzebny będzie jeszcze jeden przełącznik 4PDT i jeszcze jeden komplet gniazd na kable głośnikowe. Podłączenie wzmacniaczy do przełącznika pozostaje bez zmian (złącza w zewnętrznych rzędach pierwszego przełącznika); natomiast złącza pierwszego przełącznika oznaczone jako SP XX w powyższej tabeli (środkowy rząd) podłączamy do odpowiadających im złączy drugiego przełącznika. Zewnętrzne rzędy złączy drugiego przełącznika są połączone z gniazdami do podłączenia dwóch par kolumn głośnikowych. Pierwszy przełącznik przełącza między wzmacniaczami, drugi przełącznik przełącza między kolumnami.

Cały proces (w tym przygotowanie obudowy) zabrał nam około dwóch godzin. W efekcie mamy funkcjonalny, bezpieczny i estetyczny przełącznik, który umożliwia podłączenie dwóch wzmacniaczy do jednej pary kolumn głośnikowych i bezpieczne przełączanie między wzmacniaczami nawet gdy są one włączone – dokładnie tak, jak przełącznik Beresforda za 540 zł. Koszt naszego przełącznika zamknął się w 85 zł (w tym jest koszt małych głośników, których obudowy wykorzystaliśmy). Najdroższą częścią były gniazda na przewody głośnikowe – te białe kosztowały prawie 50 zł. Użyliśmy ich tylko dlatego, że już je mieliśmy. Są znacznie tańsze alternatywy, przy ich zastosowaniu łączny koszt będzie bliżej 40 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *