Gramy z kompa: SRS Premium sound vs Yamaha AP-U70 vs M-audio Fast track PRO

Comment

Recenzje

Dźwięk z laptopa – proste porównanie

W ramach porównania przetworników C/A i uzyskanych z nich sygnałów zestawiłem ze sobą 3 sprzęty z pozornie podobnymi cechami a jednak służące kompletnie innym zastosowaniom:

– wyjście karty dźwiękowej laptopa(SRS premium Sound)

– M-audio Fast Track Pro – tani ale jednak sprzęt studyjny – do domowego studia lub zastosowań amatorskich – podłączone przez USB;

– YAMAHA AP-U70 – sprzęt niby do wszystkiego, łączący wzmacniacz, kartę dźwiękową wejściową i wyjściową – podłączone przez USB – takie same parametry jak M-audio(próbkowanie i bity);

Urządzenia zewnętrzne obsługują próbkowanie do 48 kHz i 24 bity- maksymalnie pozwalają jednak na 24/96kHz;

Ten sam wzmacniacz – Tensai (przedwzmacniacz i końcówka mocy) – kolumny JM lab – i różne typy muzyki we flac, wave i mp3. O samym sprzęcie napiszę osobno w różnych wpisach.

Czego się spodziewałem – zakładałem że wyjście z laptopa będzie najgorsze – nie jest to sprzęt ani profesjonalny ani z górnej półki (laptop mocny, ale nie tworzony pod kątem audio). Zakładałem że Yamaha będzie porównywalna z m-audio – niby wyższa półka, ale wszystko w jednym(a jak wiadomo, zwykle jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego).

Co wyszło w praktyce:

– Faktycznie karta dźwiękowa w laptopie i wyjście jack to nie jest rozwiązanie powalające. Dźwięk wydaje się zbyt basowy (zapewne pod kątem słuchawek i użytkownika który lubi jak dudni).

– M-audio – wielki przegrany – do domowego studia może się nadawać ze względu na cenę i wielozadaniowość, ale gubi detale, traci się wiele dźwięków które faktycznie na ścieżce są, wydaje się kompresować dźwięk bez pytania kogokolwiek o zgodę i w zależności od zasilania słychać różnicę;

– Yamaha – miłe zaskoczenie – nie dość że czysto, to i przyjemniejsze wyższe dźwięki – na ostrych słuchawkach aż za bardzo – co prawda jest szkopuł – bo choć zasilana osobno(m-audio zasila się z USB komputera) – to też wyraźnie słychać zakłócenia i wpływ otoczenia/zasilania)

 

Skąd różnica – po pierwsze m-audio to nie jest dedykowany przetwornik. Yamaha – prędzej. Z naturalnego przeznaczenia sprzętu można domyślać się co lepiej sobie poradzi. Yamaha to także wyższa półka cenowa(choć nadal w zasięgu portfela przeciętnego zjadacza chleba) – różnicą jest też fakt, że m-audio można swobodnie kupić na aukcji bądź w sklepie – tej Yamahy tak łatwo jednak nie znajdziemy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *